Nowości

Atrakcje dla melomanów

Bardzo atrakcyjnie kończyła Opera Wrocławska miniony, 2008 rok.

Obraz domyślny wpisu fot. r.nial.bradshaw / CC BY-NC-SA 2.0

Bardzo atrakcyjnie kończyła Opera Wrocławska miniony, 2008 rok. W połowie grudnia mogliśmy wysłuchać pięknego Koncertu Bożonarodzeniowego, którego wykonawcami było dwunastu wiolonczelistów Filharmonii Berlińskiej i znakomita śpiewaczka, solistka Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie, Iwona Hossa (sopran). Szkoda, że uraczyła słuchaczy tylko jedną arią…

Kilkanaście dni później dyrektor Ewa Michnik zaprosiła bywalców sceny przy ul. Świdnickiej na kolejne wydarzenie artystyczne. Stało się nim „Wesele Figara” Wolfganga Amadeusza Mozarta do libretta według sztuki komediowej Pierre’a Beaumarchais’go z 1778 roku. Spektakl ten oglądałam 3 stycznia, gdy jeszcze w roli Zuzanny występowała gościnnie Aleksandra Kurzak, pochodząca z Wrocławia, ale dziś już gwiazda światowej sławy, pojawiająca się w najznakomitszych teatrach, m.in. w Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Jest istotnie fascynująca – urzeka zarówno głosem,  jak i urodą. W tym przedstawieniu nie ustępowała jej jednak Jolanta Żmurko (prywatnie matka), kreująca postać Hrabiny.  W rolę jej małżonka – Hrabiego – wcielił się Jacek Jaskuła, w roli Figara wystąpił zaś gościnnie rewelacyjny artysta włoski Marco Vinco, którego z londyńskiej Royal Opera House przywiozła ze sobą właśnie Aleksandra Kurzak. Ci soliści to jednak nie jedyne atuty przedstawienia, wyreżyserowanego misternie przez Marka Weissa. Świetnie spisują się i pozostali artyści, jak choćby Anna Barnecka w roli Cherubina,  Radosław Żukowski jako Bartolo czy Barbara Bagińska wcielająca się w postać Marceliny. Fascynująca, niezwykle oryginalna jest też scenografia i przepiękne kostiumy zaprojektowane przez Małgorzatę Słoniowską. Na szczególne pochwały zasłużyła też orkiestra pod batutą kierownika muzycznego tego przedstawienia, Francesco Bottigliero.

 Tak więc z najlepszą notą wkroczyła Wrocławska Opera w nowy rok, a jej dyrekcja już zapowiada, że nieomal co miesiąc na tej scenie będą kolejne premiery, w sumie aż dziesięć. Już 23 i 24 lub 25 stycznia możemy się wybrać na „Napój miłosny”, operę komiczną Gaetano Donizettiego w reżyserii Michała Znanieckiego i pod kierownictwem muzycznym Ewy Michnik. Późniejszymi wydarzeniami artystycznymi będą zapewne „Gioconda” Amilcare Ponchielliego na Pergoli i w Hali Stulecia „Opowieści Hoffmanna” Jacquesa Offenbacha . Będą też i inne atrakcje…
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*