Nowości

Barwy szkła

Przed 49 laty, czyli w 1961 roku, wielbiciele sztuki mogli obejrzeć we wrocławskim Muzeum Narodowym pierwszą indywidualną wystawę szkła artystycznego Zbigniewa Horbowego. Teraz w tym samym gmachu można podziwiać retrospekcyjną ekspozycję tego twórcy.

Przed 49 laty, czyli w 1961 roku, wielbiciele sztuki mogli obejrzeć we wrocławskim Muzeum Narodowym pierwszą indywidualną wystawę szkła artystycznego Zbigniewa Horbowego. Teraz w tym samym gmachu można podziwiać retrospekcyjną ekspozycję tego twórcy.

Na wystawie przedstawiono m.in. prace dyplomowe artysty z 1959 roku, wykonane w hucie „Sudety” w Szczytnie Śląskiej. Są to ametystowe dzbanek i szklaneczki z podstawkami. W następnych gablotach  zaprezentowano przeróżne kieliszki: od prostych w formie do nader wyszukanych, cieniowanych kolorystycznie. Pięknem barw zachwycić mogą karafki, wazony i dzbany – od czerwieni poprzez beże, oranże aż po  żółć. Z 1989 roku pochodzi wielki wazon bordo i duża, barwna patera.

Jak zauważa kuratorka wystawy, Barbara Banaś – jedną z pierwszych kolekcji szkła artystycznego Zbigniewa Horbowego, która odniosła ogromną popularność i sukces komercyjny było tzw. szkło „antico”. Powstawało ono z materii szklanej spienionej pęcherzykami powietrza przy pomocy… proszku IXI. Godne uwagi są też tzw. „buraczki” – szklane wazoniki ozdobione krakelurą, czyli powierzchniowymi spękaniami. Zamierzony efekt uzyskiwano przez zanurzenie przedmiotu w gorącej wodzie lub obtaczanie go w trocinach, a następnie wkładanie do pieca, by spalić tę otoczkę. Pod koniec lat 70. artysta zaprojektował efektowne, srebrnoszare szkło, o którym mówi, że „jest kwintesencją osobistego sposobu myślenia o szkle”.

Prof. Zbigniew Horbowy  to nie tylko wybitny artysta, przez lata związany z Hutą Barbara w Polanicy, ale także wykładowca wrocławskiej ASP (przez sześć lat był rektorem tej uczelni). Na wystawie w Muzeum Narodowym, która będzie czynna do 20 czerwca, można zobaczyć tylko niewielki fragment jego twórczości, bo artysta, twierdząc, iż szkło ludzi łączy, zaoferował do wyboru 600 sztuk swoich dzieł. Kustoszka wybrała najbardziej charakterystyczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*