Nowości

Burzliwy żywot Józefa Komunisty

Mało brakowało, aby okrzyknięto go współczesnym Konradem Wallenrodem, który przyczynił się do upadku PRL. Jednak zachowało się trochę dokumentów, które uniemożliwiają traktowanie go jako „bohatera zniewolonego narodu”.

Mało brakowało, aby okrzyknięto go współczesnym Konradem Wallenrodem, który przyczynił się do upadku PRL. Jednak zachowało się trochę dokumentów, które uniemożliwiają traktowanie go jako „bohatera zniewolonego narodu”.

Dzieciństwo

Urodził się 1 stycznia 1915 roku w Medynie koło Zbaraża w rodzinie Gabriela Fleischfarba, magazyniera w młynie. Jego matka, Rachela, nosiła panieńskie nazwisko Wieseltur. Na chrzcie nadano mu imię Izaak. Kiedy miał kilka lat rodzina przeniosła się do Krakowa. W Krakowie rodzina zmieniła nazwisko na Lichtstein – twierdził Izaak w pisanych przez siebie życiorysach. Jednak żadne dokumenty tego nie potwierdzają. Nie jest też pewne, że ukończył siedem klas szkoły podstawowej. Raczej były to cztery klasy szkoły powszechnej, bo nauka przychodziła mu trudno i chyba dlatego ojciec oddał go do terminu do szewca. Ponoć w Krakowie pracował jako szewc. Jednak w spisie „Polskich szewców” nie figuruje ani jako Fleischfarb, ani jako Lichtstein, ale pod nazwiskiem, które przybrał sobie dopiero w latach czterdziestych.

Młodość

 W życiorysie podawał, że działał w organizacji syjonistycznej Gordonia. Takiego członka tam nie znano. W życiorysie podawał, że od 1933 roku działał w Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej w Krakowie, za co został aresztowany w latach 1934 i 1936. W wykazie „Działacze Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej” nie figuruje żaden Fleischfarb, ani też Lichtstein, zaś policyjne rejestry więźniów politycznych już nie istnieją. Podaje w życiorysie, że od 1936 roku działał w związkach zawodowych. Jakich? Tego nie precyzuje. Wykazy działaczy również nie istnieją. Pewne jest natomiast, że w połowie 1936 roku wziął żydowski ślub religijny z Frydą Zollman, która ponoć także należała do KZMP. Był to postępek niegodny ideowych komunistów, którzy jak wiadomo byli zadeklarowanymi ateistami.

W 1938 roku, jako Izaak Fleichfarb, został powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. W kampanii wrześniowej służył w 12 pułku piechoty do 20 września. Trafił do niewoli niemieckiej. Gdzie? Nie wiadomo. Twierdzi, że uciekł z obozu i przedostał się na tereny południowo-wschodniej Polski okupowane przez Armię Czerwoną. Z tych czasów wspominał: „Kiedy widziałem stosunek NKWD i komunistów sowieckich do starych komunistów polskich, nie przyznawałem się do mojej przeszłości komunistycznej”.  Rzecz w tym, że gdyby miał taką „przeszłość komunistyczną” to wcale nie musiał się do niej przyznawać, bo NKWD dysponowało dokładnymi listami wszystkich polskich komunistów.

Twierdzi, że mimo to został aresztowany i wywieziony w głąb Związku Radzieckiego. Za co? Nie podaje. Gdzie odbywał karę? Nie podaje. Ponoć był to batalion pracy, z którego został zwolniony po podpisaniu układu Sikorski – Majski. Nie zabiegał o przyjęcie do armii gen. Andersa, ale „przenosi się do Kazachstanu, gdzie pracował jako szewc”. 

Izaak zmienia skórę

W czasie wojny w Kazachstanie szewcom żyło się bardzo dobrze. Przy powszechnym braku obuwia, był to fach pozwalający żyć bez trosk o wyżywienie czy opał. Stać więc go było na założenie nowej rodziny. Poznał Justynę Światło i 26 kwietnia 1943 roku zawarli ślub w urzędzie stanu cywilnego, bo w okolicy nie było rabina. Przy okazji przyjął jej nazwisko. I na wszelki wypadek dodał sobie imię takie samo, jakie nosił Stalin. Ponoć jego pierwsza żona jeszcze wtedy żyła, ale pewności żadnej nie miał. 

No ale Józef Światło mając teraz tak dobre polskie nazwisko nie zamierzał do końca życia zelować trzewików i przybijać fleków. Ktoś zarekomendował go do tworzonej 1 Polskiej Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Ktoś przyjął za prawdziwą jego komunistyczną przeszłości. Ktoś potwierdził, że jest znakomicie wykształcony nie tylko na odcinku szewstwa, ale również marksistwa – leninistwa i już w 1943 roku został podporucznikiem. Nie wysłano go jednak do walki z Niemcami, ale zrobiono oficerem politycznym współpracującym z NKWD. No a z wydziału politycznego wojska była już prosta droga do nowo uformowanego Resortu Bezpieczeństwa Publicznego 

Rekomendacja

W 1947 roku major Jan Olkowski, szef Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie, w sposób następujący scharakteryzował Józefa Światłę: 

„1) Ocena polityczna – wyrobienie i orientacja polityczna doskonała, stosunek do demokracji ludowej i jej rządu pozytywny, stosunek do nacjonalizmu wrogi, w życiu politycznym na terenie WUBP bardzo aktywny, politycznie – absolutnie pewny. 

2) Ocena fachowa – opanowanie pracy i umiejętność pracy z agenturą doskonałe, samodzielność i inicjatywa bardzo duża, orientacja i zdolność decyzji bardzo dobra, poczucie odpowiedzialności duże, pracowity, w stosunku do podwładnych dość chłodny, ale uprzejmy. 

3) Zalety i wady osobiste – poziom intelektualny wysoki mimo małego wykształcenia, godność osobista duża, ideowy, zarozumiały”. 

Nic więc dziwnego, że w 1948 roku już w stopniu majora został przeniesiony do MBP w Warszawie, do organizowanego Departamentu X. Początkowo była to komórka specjalna, lecz wkrótce komórkę przekształcono w Biuro Specjalne, a 7 marca 1950 roku oficjalnie w Departament X.

Człowiek od zadań specjalnych 

Po przemianowaniu biura na departament, jego dyrektorem został Fejgin, a Józef Światło objął stanowisko pierwszego wicedyrektora, już w stopniu podpułkownika, na który awansował w roku 1949. Wpływy Światły szybko stały się większe niż jego bezpośredniego przełożonego, specjalne zadania przeznaczone dla Departamentu X odbierał wprost od Bolesława Bieruta. M.in. na podstawie osobistego polecenia Bieruta aresztował w Krynicy Władysława Gomułkę i jego żonę Zofię. Wykonywał aresztowania innych prominentnych działaczy, jak marszałka Michała Rolę-Żymierskiego, któremu skonfiskował wysadzany brylantami radziecki Order Zwycięstwa.

W dwóch szafach żelaznych w jego gabinecie znajdowały się wszystkie najtajniejsze kartoteki, akta i dokumenty aparatu bezpieczeństwa i Biura Politycznego Partii i jedynie on miał do nich stały dostęp. Jak później wspominał – „… były tam dowody i zeznania każdego czołowego działacza partii przeciw każdemu innemu, zarówno w partii jak i poza nią, gotowe do wykorzystania w chwili politycznie właściwej”. 

Światło słynął z bezwzględności. Stosował radykalne metody przesłuchań. Bił i krzyczał podczas aresztowań. Szczególnym okrucieństwem miał wykazywać się wobec aresztowanych endeków, którym powtarzał: „Teraz popamiętacie, co to jest antysemityzm”.

– Na podstawie dostępnych dokumentów i opracowań można stwierdzić, że Józef Światło był człowiekiem pozbawionym moralności, był także złodziejem i sadystą – twierdzą prokuratorzy IPN. – Okradał swoje ofiary, rabował meble, biżuterię, ubrania, sprzęt gospodarstwa domowego i wiele innych wartościowych rzeczy. Łupy gromadził w letniej willi w Świdrach Wielkich, gdzie spędzał wakacje z rodziną.  

– Światło, choć uważany był za oddanego komunistę, nie był lubiany – twierdzą jego byli podwładni. – To był typ gbura. Ponury i wulgarny facet, który stronił od towarzystwa. W kontaktach osobistych był bardzo nieprzyjemny. Wzbudzał strach i antypatię. 

Ucieczka

4 grudnia 1953 roku Józef Światło wyjechał służbowo do Berlina Zachodniego i następnego dnia, jak wspomina: „zgłosiłem się do władz amerykańskich. Było to dla nich zupełne zaskoczenie, kiedy się wylegitymowałem i kiedy dowiedzieli się, kim jestem. W Berlinie Zachodnim spędziłem tylko jedną noc. 6 grudnia 1953 roku amerykańskie władze przewieźli mnie z Berlina do Frankfurtu, a 23 grudnia odleciałem specjalnym samolotem do Stanów Zjednoczonych, do Waszyngtonu”. 

Zastanawiającym jest, jak człowiek, który nie znał żadnego języka obcego i był pierwszy raz w zrujnowanym Berlinie, bez trudu odnalazł drogę do wojskowej misji amerykańskiej.  Dziwnym się też może wydawać, że choć „wybrał wolność” w grudniu 1953 roku, fakt ten ujawniono dopiero 25 października 1954 r.  Na specjalnej konferencji prasowej zorganizowanej w USA z udziałem Józefa Światły, zastępca prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych ogłosił, że „rząd amerykański przyznał prawo do azylu uciekinierowi Józefowi Światle”. 

Radiowiec

Od końca 1954 roku Józef Światło zaczął występować w Radiu Wolna Europa w cyklu audycji „Za kulisami partii i bezpieki”. Sprawa emisji audycji Światły wzbudziła nie tylko w zespole Polskiej Sekcji RWE silne kontrowersje i sprzeciwy etyczne wobec osoby ocenianej  jako kat. Audycje wprowadzono na antenę w wyniku osobistej decyzji Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

W audycjach Radia Wolna Europa atakował m.in. Bolesława Piaseckiego i Stowarzyszenie PAX. Długoletni współpracownik Bolesława Piaseckiego, Zygmunt Przetakiewicz, wspominał: „W cyklu audycji radiowych (1954-1955) ujawnił on niektóre kulisy funkcjonowania władzy. Prawda mieszała się tam z kłamstwem i oszczerstwem. Szczególnie zajadle i fałszywie mówił o naszej działalności. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że nienawidził nas. Była to nienawiść nie tylko irracjonalna”. W 1968 roku Światło był na etacie wywiadu amerykańskiego w RFN. Polskie służby wywiadowcze wielokrotnie podejmowały próby sprowadzenia go do kraju, jednak wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. 

Farmer  

Po wykonaniu zadania w Radiu Wolna Europa Józef Światło został przewieziony do USA i dostał fałszywą tożsamość, o której do dziś niewiele wiadomo. Najprawdopodobniej używał nazwiska panieńskiego matki (Wieseltur) i żył gdzieś na farmie, otaczając się zwierzętami. Ukryty został tak dobrze, że nie zdołały go odnaleźć służby PRL, które chciały go „wyeliminować”.

Instytut Pamięci Narodowej wystąpił do CIA o udostępnienie jego akt, ale ta odmówiła. Akta agentów są tajne i nieodtajniane nawet po ich śmierci. Takie są zasady w CIA i nie ma żadnych powodów, aby je zmieniać.

Szpieg

Według Stevena Stewarda („Operation Splinter Factor”) i Leonarda Mosleya („Dulles”) Józef Światło został w 1948 roku zwerbowany przez brytyjski wywiad MI6 i przekazany operacyjnie wywiadowi amerykańskiemu OSS, poprzednikowi CIA, kierowanemu przez Allena Dullesa. Odegrać miał kluczową rolę w operacji Splinter Factor, w ramach której służby zachodnie skompromitowały w oczach służb komunistycznych Noela Fielda i spowodowały duże zamieszanie i procesy m.in. Rajka na Węgrzech, Slanskiego w Czechosłowacji i Gomułki w Polsce. Józef Światło zameldował swoim zachodnim mocodawcom pojawienie się Fielda w Polsce, brał udział w podrzucaniu i rozpowszechnianiu materiałów sugerujących działalność agenturalną Fielda na rzecz Zachodu. Po śmierci Stalina operacja Splinter Factor została zakończona. Józef Światło postanowił zabezpieczyć się, uciekając na Zachód.

Śmierci 

Przez długie lata nie wiedziano, co się stało z Józefem Światłą. Podejrzenia budzi to, że istnieje co najmniej kilka sprzecznych teorii dotyczących jego śmierci. Najczęściej mówi się, że zmarł w 1975 roku. Według innej wersji zginął w wypadku samochodowym pod koniec lat 60. Ta teoria, która pojawiła się w ówczesnej prasie, mogła być jednak dezinformacją chroniących go amerykańskich służb specjalnych.

Według ostatnich nieoficjalnych informacji, niepotwierdzonych przez CIA, Izaak Fleischfarb vel Józef Światło vel Józef Wieseltur, zmarł 2 września 1994 w Stanach Zjednoczonych. Dokładne miejsce zgonu i pochówku nie są znane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*