Nowości

Dzieci wodza

Jak twierdziła radziecka i polska propaganda, Józef Stalin kochał wszystkie dzieci świata. Czy tą wielką miłością obdarzał także swoje własne potomstwo?

Jak twierdziła radziecka i polska propaganda, Józef Stalin kochał wszystkie dzieci świata. Czy tą wielką miłością obdarzał także swoje własne potomstwo? A przecież była ich trójka. 

Pierworodny syn Stalina Jakow, czyli Jasza

urodził się w 1907 roku. Matką jego była Kato Swanidze, wówczas 22-letnia, urodziwa krawcowa, której udało się namówić przyszłego bolszewika na ślub w cerkwi. Niestety, kilka miesięcy po porodzie Kato zmarła. Stalin oddał niemowlaka na wychowanie krewnym i spotkał się z nim dopiero w 1921 roku w Moskwie. Jasza miał już 14 lat. Stalin ocenił chłopaka jako ślamazarnego mięczaka i zupełnie nie interesował się jego wychowaniem. 

Kiedy w wieku 18 lat Jakow ożenił się z córką popa, Stalin nie krył swego niezadowolenia. Zbeształ pierworodnego, a ten tak się przejął słowami ojca, że próbował się zastrzelić. Stalina skomentował to wydarzenie w swoim stylu: „Jako to nadwrażliwy histeryk, który postąpił jak chuligan i szantażysta i nie potrafił się nawet zastrzelić”. 

Pierwsze małżeństwo Jaszy nie trwało długo, a wybór drugiej żony – zamężnej żydowskiej tancerki, którą niedoszły samobójca odbił pewnemu czekiście – wywołał w rodzinie skandalik, ale… zaimponował Stalinowi, który spojrzał na syna nieco przychylniejszym okiem (w końcu zachował się jak mężczyzna!).   

24 czerwca 1941 roku, zaledwie 2 dni po ataku Niemiec na ZSRR, Jakow wyruszył na front i po niecałym miesiąc trafił do niemieckiej niewoli. Niemcy szybko zorientowali się, jak cenna zdobycz trafiła w ich ręce. Fotografie przedstawiające syna Stalina w niewoli szybko trafiły na ulotki propagandowe, zaś krytyczne uwagi pod adresem organizacji Armii Czerwonej, które Jakow wygłosił podczas rejestrowanego przesłuchania, popłynęły przez megafony na linię frontu. 

Jednak Jakow mimo tortur na dalszą współpracę z Niemcami nie poszedł. Jego odyseja po więzieniach i obozach zakończyła się 14 kwietnia 1943 roku na drutach wysokiego napięcia obozu Sachsenhausen – Jakow popełnił samobójstwo. Wcześniej Stalin odrzucił niemiecką propozycję odzyskania syna w zamian za znajdującego się w okrążeniu w Stalingradzie feldmarszałka Paulusa. Stwierdził: 

– Nie wymienia się żołnierza na feldmarszałka. 

Stalin pośmiertnie docenił swojego pierworodnego syna, o którym mówił jako o „prawdziwym” mężczyźnie oraz „szlachetnym i prawym” człowieku.  

Z drugiego małżeństwa Stalin miał dwoje dzieci. Wasilij przyszedł na świat w 1921 roku, a Swietłana w 1926. O ile matka Nadieżda była wobec dzieci wymagająca i surowa, to Stalin rozpuszczał je. Kiedy w 1932 roku Nadieżda popełniła samobójstwo, Stalin został samotnym ojcem. Z braku czasu najczęściej powierzał opiekę nad dziećmi sztabowi opiekunek i ochroniarzy-czekistów.

Swietłana nie sprawiała problemów

i była oczkiem w głowie Stalina – „Gospodynią”, której pozwalał wydawać sobie „rozkazy” na piśmie typu: „Rozkazuję, żebyś pozwolił iść mi ze sobą do teatru”. Problemy zaczęły się, gdy dziewczynka zaczęła dorastać. W 1942 roku niedoświadczoną w relacjach damsko- męskich 16-letnią Swietłanę uwiódł żonaty i ponad dwukrotnie starszy Aleksiej Kapler, człowiek kina, który wprowadził ją w dorosły świat romansu i seksu. Mimo nieustannej inwigilacji przez czekistów zakochani spotykali się po kryjomu w konspiracyjnych mieszkaniach, chodzili do teatrów i na tańce do restauracji. Gdy Kapler wyjechał do Stalingradu jako korespondent, niezbyt starannie zakamuflowane wyznania miłosne do córki Stalina trafiły wraz z reportażem z oblężonego miasta na pierwszą stronę „Prawdy”. Gdy Stalin  dowiedział się o romansie, po raz pierwszy uderzył ukochaną córkę w twarz i zawlókł do lustra, cedząc upokarzające uwagi na temat jej urody. Kapler został zesłany na 5 lat za krąg polarny do Workuty.

Po śmierci ojca Swietłana zdecydowała się na… prawosławny chrzest, swój i swoich dzieci. W 1966 roku Swietłana, odwożąc do Indii prochy swojego trzeciego, tym razem nieformalnego męża, Hindusa Brajesha Singha, niespodziewanie zdecydowała się nie wracać do ZSRR. Porzucone w Moskwie dzieci nigdy jej tego nie wybaczyły. Ona sama trafiła w końcu do USA, gdzie stała się obiektem powszechnego zainteresowania dziennikarzy. Dwa lata później wydała tom wspomnień, w którym zdecydowała się rozliczyć ze swoją przeszłością i przekonać świat, że za zbrodnie należy winić Berię – złego ducha jej ojca. Znowu wyszła za mąż, tym razem za amerykańskiego wdowca, którego matka uważała Swietłanę za reinkarnację zmarłej żony syna. Urodziła mu córkę, ale i to małżeństwo się rozpadło. Krótki czas mieszkała w Wielkiej Brytanii, gdzie w 1982 roku przeszła na katolicyzm. 

 W 1984 roku Swietłana wróciła wraz z nieznającą rosyjskiego amerykańską córką do ZSRR, gdzie powitano ją z entuzjazmem i z miejsca przywrócono obywatelstwo. Ona sama mówiła, że na Zachodzie ani jeden dzień nie czuła się wolna. Swietłana osiedliła się w Gruzji, ale w 1986 roku powróciła do USA. Do końca życia uważała się za „więźnia politycznego Stalina”, który „złamał jej życie”. 22 listopada 2011 roku w wieku 85 lat zmarła w domu spokojnej starości w stanie Wisconsin.

Wasilija wyróżniały tylko jego wybryki, 

a oceny szkolne były bardzo złe. Gdy Wasilij miał 17 lat wyraził chęć wstąpienia do szkoły lotniczej. Wstawiennictwo Ławrentija Berii było konieczne ze względu na słabe stopnie Wasilija w szkole. Na początku Wasilij traktowany był w sposób specjalny (pokój jednoosobowy, posiłki w oficerskiej stołówce), ale Stalin osobiście interweniował i Wasilij stracił przywileje. Jako oficer Armii Czerwonej Wasilij otrzymywał szybkie awanse. Na początku II wojny światowej był inspektorem Sił Powietrznych w Sztabie Generalnym RKKA. W grudniu 1941 był jednym z głównych oficerów w Inspektoracie Sił Powietrznych i po kilku miesiącach awansował na pułkownika. Pod koniec wojny został generalnym dowódcą Sił Powietrznych.

W 1946 otrzymał awans do stopnia generała-majora, a w 1947 na generała-lejtnanta. W 1948 został mianowany dowódcą Sił Powietrznych Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. Został jednak zwolniony z tego stanowiska po wypadku lotniczym podczas defilady wojskowej 27 lipca 1952.

Po śmierci ojca zaczęły się kłopoty Wasilija. 28 kwietnia 1953 został aresztowany, ponieważ podczas kolacji-party z zagranicznymi dyplomatami ujawnił tajne informacje. Oskarżono go o oczernianie przywódców ZSRR, antysowiecką propagandę i zaniedbania służbowe. Podczas dochodzenia Wasilij przyznał się do winy. Został skazany na 8 lat pozbawienia wolności i dyscyplinarne wydalenie z armii. Osadzono go w więzieniu pod nazwiskiem Wasilij Pawłowicz Wasiljew. 11 stycznia 1960 został zwolniony z odbywania kary. Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego postanowił przyznać mu emeryturę, rekompensatę finansową w wysokości 30.000 rubli, trzypokojowe mieszkanie w Moskwie oraz skierować go na trzymiesięczną rekonwalescencję do Kisłowodzka. Otrzymał również pozwolenie na występowanie w mundurze generalskim oraz zachował wszystkie odznaczenia i medale.

9 kwietnia 1960 poprosił marszałka Klimenta Woroszyłowa o ponowne powołanie do czynnej służby wojskowej. 15 kwietnia – zirytowany brakiem odpowiedzi – poszedł do chińskiego konsulatu i poprosił o wizę. Stosunki między Związkiem Radzieckim a Chińską Republiką Ludową były wtedy bardzo napięte i dlatego Rada Najwyższa ZSRR postanowiła 16 kwietnia zatrzymać Wasilija w areszcie domowym w Kazaniu i pozbawić go wszelkich przywilejów. Zmarł 19 marca 1962 w Kazaniu, z powodu przewlekłego alkoholizmu i tam został pochowany, pod nazwiskiem Wasilij Dżugaszwili.

W 1999 Wasilij Stalin został częściowo zrehabilitowany, a w 2002 jego ciało zostało ponownie pochowane na cmentarzu Nowodziewiczym w Moskwie, tym razem pod nazwiskiem Wasilij Stalin, ale nie w jego części wojskowej.

O wnukach Stalina niewiele wiadomo. Unikają rozgłosu i robią wszystko, aby nie kojarzono ich z dziadkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*