Koronki, obrusy, gobeliny

Adamaszkowe obrusy, koronki, chusteczki, gobeliny – te i inne eksponaty można oglądać w Muzeum Etnograficznym do 22 sierpnia. Wystawa, przygotowana przez Zespół Tuchtext z Goerlitz, prezentuje historię dolnośląskiego włókiennictwa.

Obraz domyślny wpisu fot. r.nial.bradshaw / CC BY-NC-SA 2.0

Adamaszkowe obrusy, koronki, chusteczki, gobeliny – te i inne eksponaty można oglądać w Muzeum Etnograficznym do 22 sierpnia. Wystawa, przygotowana przez Zespół Tuchtext z Goerlitz, prezentuje historię dolnośląskiego włókiennictwa.

Włókiennictwo na Dolnym Śląsku i Łużycach przez wieki wywierało ogromny wpływ na życie mieszkańców, było jednym z głównych źródeł utrzymania, wpływało na architekturę i krajobraz, przyczyniło się do bogactwa i sławy regionu. W XIX wieku rewolucja przemysłowa zaczęła wypierać stosowane dawniej krosna tkackie – pojawiły się maszyny, hale fabryczne i nowe technologie. Ten okres był często bardzo dramatyczny dla małych rodzinnych warsztatów tkackich, które nie były w stanie konkurować z wielkimi zakładami. To również czas, kiedy wyroby dolnośląskiego przemysłu tekstylnego zaczęły zdobywać rynki światowe.

Niewiele osób dziś wie o tym, że lny z Mysłakowic, adamaszki z Bielawy, misterne koronki igłowe z Jeleniej Góry oraz chusteczki z Lubania zdobywały medale na wystawach światowych i trafiały na dwory królewskie.
Tę historię postanowiła przypomnieć grupa wolontariuszy z Goerlitz. Zwiedzający ekspozycję mogą więc zapoznać się m.in. z historią fabryki lniarskiej w Mysłakowicach, firmy Dierig z Bielawy, Szkoły Koronek w Jeleniej Górze, zakładów produkujących tkaniny adamaszkowe i frotowe w Grosschunau. Można podziwiać też wyroby fabryki chusteczek w Lubaniu, o której mówiono: „Prawdziwe są to głosy, że Lubań czyści światu nosy”.

Twórcy tej wystawy to grupa wolontariuszy, których łączy zainteresowanie tekstyliami i ich powstawaniem. Głównym celem zespołu z Goerlitz   jest ocalenie od zapomnienia bogactwa tradycji dolnośląskiego regionu.
                                          

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*