Mróz na półkach czytelników

„Iluzjonista”, „Afekt”, „Wyrok”, „Rewizja” – to tytuły z listy najczęściej wypożyczanych książek z Miejskiej Biblioteki Publicznej w ubiegłym roku. Wszystkie wymienione napisał Remigiusz Mróz – najchętniej czytany autor w Polsce. W kraju, w którym ponad połowa mieszkańców książek nie czyta.

Henryk Sienkiewicz – nawet w czasach nowoczesnych bywał ulubieńcem Polaków. W latach 2012 – 2020 czterokrotnie wygrywał i dwa razy zajmował drugie miejsce w sondażu najpoczytniejszych autorów, przeprowadzanym przez Bibliotekę Narodową.

„ (…) mam na myśli, że był on naprawdę czytany i czytany z rozkoszą. (…) Czytam Sienkiewicza. Dręcząca lektura. Mówimy: to dosyć kiepskie, i czytamy dalej. Powiadamy: ależ to taniocha – i nie możemy się oderwać. Wykrzykujemy: nieznośna opera! i czytamy w dalszym ciągu, urzeczeni. Potężny geniusz! – i nigdy chyba nie było tak pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego. To Homer drugiej kategorii, to Dumas Ojciec pierwszej klasy. Trudno też w dziejach literatury o przykład podobnego oczarowania narodu, bardziej magicznego wpływu na wyobraźnię mas.”
– Gombrowicz W., Dziennik 1953 – 1956, Wydawnictwo Literackie, Kraków – Wrocław 1986, s. 239 i 352.

Henryk Sienkiewicz powoli traci popularność. Ustąpił Remigiuszowi Mrozowi, Oldze Tokarczuk, Stephenowi Kingowi, a później także Harlanowi Cobenowi i Adamowi Mickiewiczowi. W pierwszej dziesiątce najpoczytniejszych autorów jest jeszcze przed Andrzejem Sapkowskim, Szczepanem Twardochem, E. L. James i Jo Nesbo. „Jest to następstwem szerszego procesu stopniowego kurczenia się grona osób czytających literaturę dawną na rzecz pokolenia ograniczającego wybór tego typu lektur do szkolnego kanonu. Trend ten dotyczy nie tylko klasyki, ale też trudniejszej literatury współczesnej, która wymyka się ograniczeniom gatunkowym, prostocie języka i oczekiwaniom masowego czytelnika” – czytamy w aktualnym raporcie o stanie czytelnictwa w Polsce (opublikowanym przez Bibliotekę Narodową w ubiegłym kwietniu).

Co wypożyczają wrocławianie

Spójrzmy teraz na wybory wrocławian  z listy najpoczytniejszych książek i pisarzy w 2021 roku, którą przedstawia Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu. Po Sienkiewiczu nie ma śladu. Co zaskakujące – w zestawieniu nie ma i Olgi Tokarczuk, mimo że to noblistka mieszkająca w stolicy Dolnego Śląska. Większym wzięciem cieszyli się inni autorzy związani z Wrocławiem: Marek Krajewski i Beata Maciejewska. Najczęściej na półkach występuje Remigiusz Mróz, który króluje wśród dorosłych czytelników. Pojawiają się powieści napisane przez Jo Nesbo i Camilę Läckberg – pisarzy znanych i lubianych w całym kraju. Wielu wrocławian przeczytało książki Katarzyny Bondy, Mariusza Szczygła, Katarzyny Nosowskiej, Michelle Obamy. Wśród pozostałych pozycji znajdują się cykle obyczajowe „Siedem sióstr” i „Arabska żona” czy książki z „jak” w tytule: „Jak rozmawiać z nieznajomymi”, „Jak mniej myśleć: dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych”, „Zacznij myśleć jak mnich: odszukaj w sobie spokój, siłę i poczucie spełnienia”. Te wybory sugerują, że wrocławianie szukają w książkach otuchy, wsparcia, zabawy, podpowiedzi, kierunkowskazów i rozwiązań.
Otaczająca rzeczywistość odciska na nas wszystkich swoje piętno, dlatego zwracamy się ku rozrywce, dbamy bardziej o siebie, celebrujemy czas wolny, chcemy się rozwijać i dbać o relacje z bliskimi i znajomymi. To wpływa na nasze wybory czytelnicze: wybieramy literaturę, która pomoże przetrwać trudny czas, szukamy odpowiedzi na to, co dzieje się z nami i naszymi emocjami — wyjaśnia Anna Janus, zastępczyni dyrektora ds. merytorycznych w MBP we Wrocławiu — poszerzamy wiedzę z obszarów, które nas interesują lub pasjonują, np. góry i wspinaczka górska, sporty, w tym nowe dyscypliny, zdrowe żywienie. Seniorzy często wybierają literaturę obyczajową polskich autorek. Czytelnicy sięgają też po książki nagradzane, szeroko społecznie komentowane.

Kryminał i melodramat

Z badania Biblioteki Narodowej wynika duże zainteresowanie literaturą melodramatyczną, która staje się coraz bardziej urozmaicona. Poczytne są powieści obyczajowe rozgrywające się w scenografii historycznej, zwłaszcza w czasie II wojny światowej i w obozach koncentracyjnych. Ten okres historii jest tematem także poważniejszej lektury historycznej, wspomnieniowej, dokumentalnej, która przyciąga rzesze czytelników. Gatunki niefikcjonalne, czytane przede wszystkim przez mężczyzn, są dla części czytelników najważniejsze, ale nie zdobywają tylu fanów co powieści kryminalne lub melodramatyczne.

W lekkim odwrocie jest natomiast fikcja. Głównie za sprawą literatury fantastycznej, która w ostatnim czasie nie zyskała nowych inspiracji. Jednocześnie osłabło zainteresowanie klasyką, np. Tolkienem, a w obiegu masowym pozostaje obecnie jedynie Sapkowski (jego „Wieża Jaskółki” z cyklu o wiedźminie była jedną z najczęściej wypożyczanych książek przez wrocławską młodzież). Mimo silnego wpływu nieśmiertelnego Sapkowskiego, czytelnicy powoli odchodzą od polskich twórców fantastyki. W świecie fikcji ich uwaga skupia się bardziej na klasykach science fiction. Wielu młodych odbiorców zyskują powieści postapokaliptyczne i antyutopijne. Tym niemniej i  z opowieściami science fiction, i z fantasy, wygrywają horrory, zwłaszcza opowiadania Stephena Kinga, które nadal nie tracą zwolenników wśród masowej publiczności.

Nie samą beletrystyką żyje czytelnik. Sięga też po publikacje poradnikowe i popularnonaukowe zawierające praktyczne porady: z dziedziny psychologii praktycznej czy teksty przedstawiające różne propozycje podejścia do codziennego życia i pracy zawodowej, m.in. sugestie dotyczące dróg dążenia do samorozwoju, sposobów osiągania dobrostanu psychicznego, doskonalenia samokontroli bądź umiejętności kontrolowania innych.

Wśród reportaży i wspomnień wyróżniały się biografie wybitnych kobiet, historie z krajów opanowanych przez dyktaturę, relacje z ekstremalnych wypraw w Himalaje i doświadczenia osób pełniących funkcje publiczne, takich jak Michelle Obama i Donald Tusk. Czytelnicy szukali także lżejszej lektury, jak teksty Katarzyny Nosowskiej lub biografie pisarzy i celebrytów.

Autorzy raportu twierdzą, że literatura nie jest tylko rozrywką oraz sposobem ucieczki, oderwania się od rzeczywistości i problemów z nią związanych. Polaków do czytania motywują również potrzeby poznawcze bądź poszukiwanie drogowskazów.

Podobne wnioski wynikają z analizy preferencji osób korzystających z biblioteki wrocławskiej. — Czytelnicy zwracają się w stronę tematów, które pozwalają zapomnieć o otaczającej rzeczywistości i panującej pandemii, ale też rozwijają swoje pasje i koncentrują się na rozwoju osobistym — zauważa Anna Janus. Doświadczeni czytelnicy chętniej eksperymentują, sięgając po literaturę w nurcie feministycznym, książki hybrydy łączące biografie z fantastyką czy książki eksperymentujące z formą. Wierni swoim ulubionym gatunkom nadal sięgają po kryminał, sensację czy reportaż. Renesans przeżywa literatura piękna.

We współczesnym świecie rozświetlonym przez nowe technologie książki papierowe bynajmniej nie odchodzą w cień. 95% czytelników sięga po książki w tradycyjnej postaci. Zaledwie 5% czyta je w formie elektronicznej, na komputerze, tablecie, czytniku lub telefonie (elektroniczne najbardziej lubią najmłodsi czytelnicy oraz uczniowie).  

Jakiś czas temu książki cyfrowe były nowinką. Dziś są powszechne, ich udział rośnie, także dlatego że są dostępne w bibliotekach. Użytkownicy MBP mają (bezpłatny) dostęp do kilku platform z e-książkami. — Rynek ciągle się rozwija. Śledzimy go, pracownicy bibliotek testują nowe platformy. Procentowo udział e-zasobów w ofercie zbiorów MBP to około 5%, jednak na pewno będzie się zwiększał — przewiduje Anna Janus. — Korzyści dla czytelników jest wiele: dostęp do całej kolekcji literatury w jednym urządzeniu, możliwość czytania w dowolnym czasie. Jednak nie wszyscy preferują taki sposób obcowania z książką. Jest wiele osób, które wolą audiobooki — podkreśla.

Audiobooki, czyli książki przeznaczone do słuchania, w postaci pliku dźwiękowego, są najczęściej wypożyczane spośród bibliotecznych zbiorów specjalnych, do których zaliczane są także filmy, muzyka, gry planszowe i materiały edukacyjne w formie mediów mieszanych. Pozycje ze zbiorów specjalnych stanowią 7% całego katalogu MBP, liczącego 851 240 egzemplarzy (w roku 2021). 93% kolekcji to książki drukowane.

Anna Janus zwraca uwagę na duże zainteresowanie grami planszowymi. Częściej wypożyczane od nich są tylko książki papierowe i audio. Według zastępczyni dyrektora jest to efekt pandemii. — Popularność gier planszowych to swoiste odzwierciedlenie tęsknoty za spotkaniami i wspólnym spędzaniem czasu ze znajomymi, przyjaciółmi czy rodziną.

Czyta (tylko) połowa

Czytelnicy MBP to prawie 103 tys. osób. Grono zmniejszyło się w okresie pandemii, kiedy biblioteki były okresowo zamknięte lub otwarte z ograniczeniami. Bezpośrednio przed nią, w 2019 roku, było ich ponad 135 tys. Zdecydowanie największa jest grupa osób w wieku od 25 do 44 lat (biorąc pod uwagę dane Głównego urzędu Statystycznego: z miejskiej biblioteki korzysta co czwarty wrocławianin z tej grupy wiekowej). W 2019 roku wszyscy czytelnicy wypożyczyli ponad 2 mln egzemplarzy, w tym ponad 1,7 mln książek tradycyjnych.

Biblioteka to jedno z podstawowych źródeł pozyskiwania książek, korzysta z niego 23% czytelników w całej Polsce. Nie jest to jednak źródło eksploatowane najbardziej. Częściej książki się kupuje, pożycza od znajomych lub dostaje w prezencie. Rzadziej niż z zasobów bibliotecznych korzysta się z własnego księgozbioru.

Biblioteka Narodowa od blisko trzech dekad zadaje Polakom pytanie o czytanie w całości lub fragmencie co najmniej jednej książki w ciągu roku. Ostatnio twierdząco odpowiedziało 42% respondentów. Z jednej strony, to najlepszy wynik od sześciu lat, dlatego – zdaniem autorów raportu – można mówić o powodach do ostrożnego optymizmu, z drugiej strony to wciąż oznacza, że ponad połowa zapytanych Polaków w 2020 roku nie przeczytała ani wersu z jakiejkolwiek książki. Wyraźnie mniej (10%) było osób, które zadeklarowały przeczytanie 7 lub więcej książek. Pod tym względem w okresie 2000 – 2020 najlepszy był rok 2004, kiedy 58% badanych przeczytało całą książkę lub jej część, a 22% przynajmniej 7.

Książki częściej czytują kobiety niż mężczyźni (odpowiednio 51% i 33%). Wśród kobiet większa jest również grupa osób czytających co najmniej 7 książek w ciągu (15% wśród kobiet a 7% wśród mężczyzn). Inną istotną zmienną jest wiek. W raporcie podano, że im młodszy ankietowany, tym większe prawdopodobieństwo, że czyta książki. Najmniej czytelników jest wśród osób najstarszych – powyżej 60 lat 33%, a powyżej 70 lat tylko 22%.

Wyniki badania BN nie mówią o poziomie czytelnictwa w poszczególnych miastach, dlatego zapytaliśmy o to w miejskiej bibliotece. — Trudno określić poziom czytelnictwa bez rzetelnych badań. We Wrocławiu mamy do dyspozycji wyniki badań uczestników kultury przeprowadzone przez firmę SmartScope, gdzie 60% wrocławian deklarowało, że przeczytało przynajmniej jedną książkę dla przyjemności — odpowiada Anna Janus. Według owego badania, zrealizowanego w 2019 roku, statystyczny czytelnik z Wrocławia czyta 11 książek w ciągu roku (średnia w Polsce to 13).

MBP jest jedną z trzech najbardziej rozpoznawalnych i najlepiej ocenianych instytucji kultury w mieście, czego dowodzi ubiegłoroczne badanie miejskich instytucji kultury, ich potencjału i szans dla przyszłości. Wrocławianie obcujący z kulturą twierdzą, że najlepszą ofertę w mieście mają: teatr Capitol, Narodowe Forum Muzyki i MBP, czyli instytucje duże, popularne i dostępne dla wszystkich. MBP doceniana jest także za wygodę i komfort przestrzeni, za dostępność oferty dla rodzin z dziećmi, jak również za to, że stała się miejscem nie tylko wypożyczania, ale także miejscem spotkań, nie tylko biblioteką, lecz także swoistym centrum kultury – zgodnie z ogólnokrajowym nutem przemian bibliotek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*