Pudełko z widokiem na…

fot. M Kozłowska fot. M. Kozłowska

To hasło pierwszej ogólnopolskiej edycji konkursu „O Złoty Karton III LO”.  Sentencja miała pobudzić wyobraźnię uczestników, zachęcić do szukania głębi tam, gdzie na pozór jej nie widać i podsunąć nietypowe rozwiązania. W  konkursie wzięło udział sześćdziesięciu dwóch uczestników, z różnych miast Polski. Finał odbył się 28 listopada 2014, w III LO we Wrocławiu.

 

W  klimatycznej „Czarnej Sali” z ceglanym murem zmieściło się kilkadziesiąt osób. Organizatorem imprezy od 5 lat jest Justyna Paluch z biblioteki szkolnej III LO, poetka i założycielka Grupy Poetyckiej Hurtownia. W jury zasiedli znani wrocławscy poeci i literaci: Przemysław Witkowski, Jacek Bierut, Elżbieta Kołodziejczyk, Radosław Wiśniewski , Justyna Paluch.

Poezja to coś, co rodzi się z wewnętrznej potrzeby.

– Poprzez pisanie wierszy można zauważyć ile ciekawych detali jest w zwyczajnym świecie – powiedział wrocławski poeta Przemysław Witkowski.

– Pozorna nieprzydatność poezji  okazuje się mitem, ponieważ bardzo często poeci mają dobrą umiejętność konwersacji ze światem, mogą bez trudu napisać dowolną formę tekstu, posiadają zdolność wyłapywania konkretów. To umiejętności, które bardzo przydają się na co dzień – podkreślił Jacek Bierut.

– Wiersze mogą dotykać czytelnika osobiście, a czasami wręcz otworzyć komuś oczy. To największa nagroda dla poety, jeśli ktoś zachowa sobie jego wiersz na zawsze w sercu – powiedziała Ela Kołodziejczyk.

Zwyciężczynią konkursu została Katarzyna Rosicka, godło:  Akazawa z I LO im. Mickiewicza w Białymstoku, za wiersz 17.07.2014. Niestety nie mogła przyjechać po odbiór nagrody.

W finale autorzy osobiście odczytywali swoje teksty. W wierszach młodych ludzi przewijały się obrazy zwyczajnego życia: brukowane ulice, zapuchnięte oczy, pierogi, pudelka z cukierkami, popielniczki, neon z naprzeciwka dworca, ptaki.

– Chcę żeby moje wiersze były kanciaste – mówiła Jagoda Chlasta, godło: Pajka, której „wiersz siłą pozbawiony kropek”, został wyróżniony.

Specjalnym gościem imprezy i niespodzianką wydarzenia była Danuta Daria Lisiecka, poetka, animatorka kultury i organizatorka Ogólnopolskich Spotkań Poetów „Biała Lokomotywa” wokół twórczości  Edwarda Stachury, które odbywają się  co roku w Łazieńcu. Przeczytała fragmenty swojej prozy poetyckiej „Drzewo Melanii.

Po rozdaniu nagród i odczytaniu wierszy, odbyły się warsztaty z jurorami, które trwały ponad trzy godziny :

– To najlepsze warsztaty, na jakich byłam do tej pory. Warsztaty, na których po prostu była rozmowa. Zainspirowało mnie to i zmotywowało, żeby poprawić wiersze, które mam w szufladzie – powiedziała Jagoda Chlasta.

– To było cenne doświadczenie. Dotarło do mnie, że mogę wprowadzać innowacje do swojego pisania i szlifować swój punkt widzenia – powiedziała Urszula Michalik, autorka wyróżnionego wiersza „Popielniczki” .

Na uwagę zasługuje też statuetka, którą na finał konkursu wykonali artyści z pracowni wyrobów repuserskich „Rextorn”, z Wrocławia.  Był to otwarty, miedziany karton, który może też pełnić funkcję użytkową. Sporo osób pozostawiło na świeżym wyrobie swoje odciski palców, gdyż nie można się było oprzeć, oryginalnemy przedmiotowi.

Imprezę wsparło wielu sponsorów, którzy ufundowali nagrody oraz umilili wydarzenie smakołykami, noclegami, śniadaniem dla uczestników, biletami na imprezy kulturalne. Byli nimi: Hostel Mleczarnia, restauracja GRYZ.li, Pizza Station, cafe rozrusznik, Cukiernia MAK,  Biuro Literackie, Multikino Arkady Wrocławskie, Kino Nowe Horyzonty, Wrocławskie teatry: Teatr Polski, Teatr Współczesny, Opera Wrocławska, Filharmonia Wrocławska, Teatr Pantomimy, Teatr Lalek oraz Teatr Muzyczny Capitol, a także Rada Rodziców III LO

Konkurs  „O Złoty Karton III LO” ewaluuje i rozrasta się już od 5 lat. Najpierw były cztery edycje dolnośląskie, jedna wrocławska i  wreszcie ogólnopolska. To nie szukanie geniuszy pióra, ale forma edukacji, która pokazuje, że poezja daje się odnaleźć wszędzie. Konkurs udowodnił, że w czasach social mediów, smatfonów, gier komputerowych, telewizji, młodzi ludzie wciąż chętnie piszą wiersze.

 

Katarzyna Rosicka

17.07.2014

Leci.

Stado ptaków.

Duże i mniejsze zdążyły już

zostawić balast gniazd tam w dole.

 

Zza ich ciemnych ciał,

nie widziałam słońca.

Zza ich skrzydeł

nie widziałam nieba.

 

I dobrze im się żyło,

te ptaki

nie były złe.

Naprawdę.

 

Ale na wszelki wypadek

ustrzeliliśmy je.

I to wszystko za jednym zamachem.

 

Krzyczałam razem z innymi

„Pam!  Pam!”

w rytm spadania ich ciał.

Śmiałam się.

 

Potem położyliśmy się

na poduszkach

wypchanych po same szwy piórami

i oglądaliśmy kanał informacyjny,

przy którym zasnęliśmy

spokojnym snem.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*