Urzędowa znieczulica
„Życie to proces. Zwykle ciągnie się długo i czasem nawet dobrze rokuje. Szkoda jednak, że zawsze kończy się najwyższym wymiarem kary, czyli… śmiercią!” Zdanie takie przyszło do głowy naszej Czytelniczce po lekturze „Procesu” Franza Kafki. Szczególnie uświadamia to sobie, gdy przechodzi obok wrocławskiego kompleksu gmachów wymiaru sprawiedliwości przy ulicach Podwale i Sądowej. Więcej…