Zapomniana córka

– Przyniosłam wstyd rodzinie – twierdziła pół żartem, pół serio Ève Labouisse. – W mojej rodzinie było pięć Nagród Nobla. Dwie dla matki, jedna dla ojca, jedna dla siostry i szwagra oraz jedna dla męża. Tylko mnie się nie udało.

– Przyniosłam wstyd rodzinie – twierdziła pół żartem, pół serio Ève Labouisse. – W mojej rodzinie było pięć Nagród Nobla. Dwie dla matki, jedna dla ojca, jedna dla siostry i szwagra oraz jedna dla męża. Tylko mnie się nie udało. 

 Ève, a właściwie Ewa, nosiła nazwisko Labouisse po swoim mężu, amerykańskim dyplomacie. Z panieńska nazywała się Curie i była drugą córką Marii Skłodowskiej-Curie. Urodziła się 6 grudnia 1904 roku w Paryżu i przez wiele lat żyła w cieniu swojej sławnej matki i siostry. W kraju swoich przodków nikt o niej już nie pamięta.  

O ile pierworodna córka Irena 

poszła w ślady rodziców i stała się wybitnym naukowcem (w 1935 razem z mężem Fryderykiem Joliot-Curie otrzymała Nagrodę Nobla), to Ewa już jako dziecko zdradzała talenty artystyczne. Była obdarzona nieprzeciętnymi zdolnościami muzycznymi i literackimi.

Zgodnie jednak z wolą matki ukończyła studia na Collège Sévigné w Paryżu, gdzie uzyskała tytuł licencjata zarówno z nauk przyrodniczych, jak i filozofii.  Zaś niejako w chwilach wolnych od studiów pobierała lekcje gry na fortepianie. I na tyle biegle opanowała ten instrument, że swój pierwszy publiczny koncert wykonała w Paryżu w 1925. Później wielokrotnie koncertowała w wielu miastach Francji i w Belgii.

W 1926 roku Ewa zamieszkała z matką w Paryżu, opiekując się nią, a także towarzysząc jej w podróżach po Francji, do Włoch, Belgii, Szwajcarii. W 1932 razem z ówczesnym prezydentem Czechosłowacji Tomášem Masarykiem odbyły też podróż do Hiszpanii.

Po śmierci matki (1934 rok) Ewa postanowiła napisać jej biografię. Wyprowadziła się z Paryża i zamieszkała w małym mieszkaniu w Auteuil.  Tam gromadziła wszelkie dokumenty oraz listy pozostawione przez Marię. Jesienią 1935 odwiedziła też rodzinę w Polsce, poszukując informacji o dzieciństwie i młodości swojej matki. W 1937 roku ukończyła pracę nad biografią, która pod tytułem „Madame Curie” została wydana jednocześnie we Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych i innych siedemdziesięciu kilku krajach. Przyjecie jej przez czytelników było wręcz entuzjastyczne. W USA przyznano jej amerykańską nagrodę National Book Award w kategorii literatury faktu. I chyba dopiero ta prestiżowa nagroda skłoniła polskich wydawców do przetłumaczenia książki na język polski i wydania w 1938 roku w niewielkim nakładzie pod tytułem „Maria Curie”.  

Ewa przez wiele lat publikowała pod różnymi pseudonimami recenzje muzyczne w tygodniku „Candide”, jak również artykuły o teatrze, muzyce i filmie do innych paryskich czasopism. Była cenioną i szanowaną dziennikarką, więc po wybuchu II wojny światowej została mianowana przez powieściopisarza i dramaturga Jeana Giraudoux – komisarza ds. informacji, kierownikiem oddziału kobiecego. Zaś po kapitulacji Francji przedostała się do Anglii. Tam opowiedziała się za gen. Charles’em de Gaulle’em i siłami Wolnej Francji, więc rząd w Vichy w maju 1941 odebrał jej obywatelstwo oraz skonfiskował jej majątek pozostawiony w kraju.

Od listopada 1941 do kwietnia 1942

Ewa Curie, jako korespondentka wojenna, została wysłana do Afryki, Związku Radzieckiego i Azji. Była świadkiem ofensywy brytyjskiej w Egipcie i Libii w grudniu 1941 oraz ofensywy radzieckiej pod Moskwą w styczniu 1942. Podczas tej kilkumiesięcznej podróży, w czasie której pokonała ponad 60 000 km, wielokrotnie miała okazję spotkać się z polskimi żołnierzami walczącymi na Bliskim Wschodzie. Spotkała się też z szachem Iranu Mohammadem Rezą Pahlawim, przywódcą walczących z Japończykami Chin, generalissimusem Czang Kaj-szekem, i z Mahatmą Gandhim. Relacje z tej podróży na bieżąco publikowała w amerykańskich gazetach, a w 1943 r. zebrała je w książce „Podróż wśród wojowników” (Journey Among Warriors), która w 1944 była nominowana do Nagrody Pulitzera. Książka ta do dzisiaj nie została wydana w Polsce.

Po powrocie do Europy Ewa Curie dochodzi do wniosku, że bardziej przydatna będzie jako ochotniczka w kobiecym korpusie medycznym w oddziałach Wolnych Francuzów. Bierze udział w kampanii włoskiej, awansuje do stopnia majora w 1 Dywizji Wolnych Francuzów, zaś w sierpniu 1944 razem ze swoimi oddziałami bierze udział w lądowaniu w Prowansji na południu Francji. Za zasługi zostaje odznaczona Krzyżem Wojennym.

Po wyzwoleniu Francji

Ewa Curie w latach 1944–1949 jest współwydawcą dziennika „Paris-Presse” i jednocześni aktywną działaczką polityczną. W rządzie generała de Gaulle’a zajmuje się sprawami kobiet. W latach 1952–1954 jest specjalnym doradcą sekretarza generalnego NATO. Wtedy też poznaje amerykańskiego polityka i dyplomatę Henry’ego Richardsona Labouisse’a.  19 listopada 1954 biorą ślub, a cztery lata później Ewa Curie uzyskuje obywatelstwo amerykańskie.

W 1965 sekretarz generalny ONZ U Thant

proponuje mężowi Ewy objecie stanowiska dyrektora organizacji UNICEF. Funkcję tę Labouisse pełnił przez prawie piętnaście lat. Czynnie wspiera go w tym Ewa, nazywana „Pierwszą Damą UNICEF-u”. Razem odwiedzili ponad 100 krajów, przeważnie Trzeciego Świata, które korzystały z pomocy UNICEF-u. Labouisse, w towarzystwie żony, odebrał też Pokojową Nagrodę Nobla, która została przyznana kierowanej przez niego organizacji. W czasie swoich podróży Ewa dwukrotnie odwiedziła też Polskę. Raz, w 1967, z okazji otwarcia Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie i później, zupełnie prywatnie, w 1999 roku.

W 1987 roku po śmierci męża 

Ewa Curie zamieszkała na stałe w Nowym Jorku. W grudniu 2004 uroczyście obchodzono setną rocznicę jej urodzin. Z tej okazji odwiedził ją sekretarz generalny ONZ Kofi Annan, zaś życzenia przesłali prezydenci: USA – George W. Bush i Francji – Jacques Chirac. List gratulacyjny wystosował również Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Nie złożyli jej życzeń ani przedstawiciele polskich władz, ani nawet urzędnicy polskiego konsulatu. Trzeba było aż specjalnej akcji ONZ, aby wieść o Ewie Curie dotarła do Warszawy. Wtedy to prezydent Aleksander Kwaśniewski przyznał jej Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, zaś order wręczył już jego następca prezydent Lech Kaczyński, podkreślając wielkie zasługi dla Polski całej wybitnej rodziny noblistów.

W lipcu 2005 Ewa Curie Labouisse za działalność w organizacji UNICEF została odznaczona francuskim odznaczeniem – Legią Honorową. Za odznaczenie podziękowała słowami:

„Czuję się zaszczycona i dumna. Jestem odrobinę zakłopotana, ponieważ nie sądzę, żebym zasłużyła na wszystkie te wspaniałe komplementy, więc nie do końca wiem, jak powinnam się zachować. Jednak jest to dla mnie naprawdę wspaniały dzień i zapamiętam go na długi czas”. 

Ewa Labouisse zmarła we śnie 22 października 2007 w swojej rezydencji na Sutton Place na Manhattanie, przeżywszy 102 lata. Ann Veneman, dyrektor wykonawczy UNICEF-u, powiedziała po jej śmierci:

„Pani Labouisse była utalentowaną, posiadającą wysokie kwalifikacje kobietą, która korzystała z wielu swoich umiejętności dla promowania pokoju i rozwoju. Kiedy jej mąż przewodniczył organizacji UNICEF, odgrywała bardzo aktywną rolę w organizacji; podróżując z nim, aby ujmować się za dziećmi oraz dawać wsparcie i otuchę pracownikom UNICEF-u w wielu odległych i trudnych miejscach. Jej energia i jej zaangażowanie na rzecz poprawy świata powinny być dla nas wszystkich inspiracją”. 

Niestety, w ojczyźnie swoich przodków jest osobą raczej mało znaną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*