Mieszko
Ujrzałem onegdaj znajomego hydraulika, zatroskanego jakoś nadzwyczajnie, siedzącego na szklanicą ciemnego browara w lokalu „Literatka”; unosiła się nad mistrzem od zaworów chmura tytoniowego smogu, otaczał go gwar stolikowych dyskusji, ratuszowy dzwon wybijał cierpliwie mijające kwadranse. Więcej…