Zlasowany mózg

Kiedyś żądni kariery redaktorzy uważali, że w każdym tekście muszą wygłosić jakąś myśl – swoją albo Lenina – i pokazać, że czuwaja i są prawomyślni. Widać nic się nie zmieniło.

Obraz domyślny wpisu fot. r.nial.bradshaw / CC BY-NC-SA 2.0

Dobić gada komucha
W Przekroju redaktor Karolina Pasternak rozmawia z Terrym Gilliamem, artystycznym guru pokolenia lat 60-tych i późniejszych, współautorem sukcesów Monty Pythona i tak dalej. Inteligentna rozmowa. Ładna. I nagle mowa o zabytkach, o odbudowie Starego Miasta w Warszawie i Gilliam mówi: „Taka kolej rzeczy: miasta zawsze były burzone i odbudowywane”. Na co redaktor Pasternak rzecze: „Ale nie wszystkie miały pecha być odbudowywane przez komunistów”.

 No ręce opadają. Pani Pasternak musiała pokazać, że też jest przeciw. Komunie mianowicie. Kiedyś żądni kariery redaktorzy uważali, że w każdym tekście muszą wygłosić jakąś myśl – swoją albo Lenina –  i pokazać, że czuwaja i są prawomyślni. Widać nic się nie zmieniło. A co z tej gorliwości wyszło? Ano wyszło, że to źle, że Starówkę odpodowano w latach 40-tych (te warszawską, gdańską, i wrocławską pewnie też) bo trzeba było poczekać z odbudową na wolność. Tak chyba trzeba zrozumieć uwagę wywiadobiorczyni. Bo przecież nie jako krytykę sposobu odbudowy (Warszawy, Wrocłąwia, Gdańska i innych miast), gdyż te akurat przedsięwzięcia zyskały wręcz międzynarodową sławę (co nie znaczy, że nie można było odtworzyć tych starych centrów jeszcze piękniej).

Ideologiczna gorliwość zawsze mózg lasuje.

Spokój  zachował inteligentny Angol. Zaczął móiwć o brzydocie współczesnych osiedli. Zlitował sie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*