Artykuły opublikowane przez Krzysztof Dębek
Pieniądze na śmieci
Wrocławskie awantury o śmieci, obywatelskie protesty, burzliwe posiedzenia Rady Miejskiej nie są wyjątkiem; śmieciowe protesty ogarnęły właściwie cały kraj. Czemu trudno się dziwić, skoro sami posłowie w zasadzie uznali, że ustawa przyjęta kilka miesięcy temu jest bublem i nadaje się do gruntownej naprawy. Uznali to, nawiasem mówiąc, nie dlatego, że nagle zmądrzeli i zrozumieli problem, ale dlatego, że zostali zmuszeni do myślenia przez protestujących wyborców. Więcej…
Petarda
Nieznajomy wielbiciel naszej gazety wpadł 18 maja do redakcji, powiedział, że jest byłym oficerem byłych WSI, specjalistą od podsłuchów szyfrowanych rozmów satelitarnych i ma dla naszej gazety superinformację. Otóż czatował w teleprzestrzeni mając zlecenie od pewnego biznesmena z Dzierżoniowa, aby rejestrował rozmowy jednego gościa z Czyty z facetem robiącym alufelgi w Wałbrzychu. Zwyczajne zlecenie. Klient z Dzierżoniowa chciał poznać prognozy kursu jena na najbliższy tydzień, a gość z Czyty to przyjaciel Harokoto z Kyoto i zięć tego gościa z Wałbrzycha. Więcej…
Tusk jak Grabski?
Jeśli człowiek potrafi korzystać z doświadczenia innych (i też uczyć się na cudzych błędach) to jest człowiekiem rozumnym. Rozumnych ludzi jednak wiatr nie sieje – to wyjątki, szczególnie wśród politycznych elit. W tych kręgach wie się zawsze najlepiej i cudzych, choćby najlepszych, pomysłów nie realizuje się z zasady. I oto słyszę, że nasz rząd zamierza skorzystać z przedwojennych doświadczeń. Brawo! Więcej…
Zwycięstwo
Jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego: pracownikowi przysługuje dodatkowy dzień wolny za święto przypadające w dzień wolny od pracy. To fantastyczna wiadomość przede wszystkim dla wszystkich górników, hutników, milionów urzędników, tych, którzy zatrudnieni są na etatach. Dla tych, którzy roboty nie mają albo pracują na zleceniach czy „na czarno” – to wiadomość taka sobie. Więcej…
Rozwalić spółdzielnie
W kwestii przyszłości mieszkaniowej spółdzielczości w Polsce – jestem pesymistą. Uważam, że politykom i biznesowemu lobby uda się w końcu spółdzielnie rozwalić. Dla pierwszych jest to sprawa misji ideowej, dla drugich to sprawa pieniędzy. Zaś obrońców spółdzielczość mieszkaniowa właściwie nie ma. Po latach bezwzględnej medialnej nagonki już nawet znaczna część spółdzielców uwierzyła, że żyje w niewoli złodziejskich prezesów. Więcej…