Felieton
Prawda wyzwala…
Programu „Warto rozmawiać” nie warto oglądać ani też o nim rozmawiać, ale nieraz człowiek się złamie. Na przykład, kiedy pan Pospieszalski zwołał gości, aby udowodnić, że Uniwersytet Wrocławski sprzeniewierzył się swojej naukowej misji odwołując wykład niejakiego Jerzego Roberta Nowaka, a następnie pozbawiając funkcji dyrektora instytutu profesora Tadeusza Marczaka, który owego Nowaka zaprosił był na Uniwersytet. Więcej…
Kazimierz Kopciuszek
Żył sobie w Gorzowie pan Kazimierz, nauczyciel. Bardzo porządny człowiek. Przykładny mąż i ojciec. Gorliwy katolik. Więcej…
Wrocławska Kamasutra
Wszystko wskazuje na to, że zawołanie „Wrocław miastem spotkań” przechodzi do lamusa i w ramach ciągłości historycznej wraca do łask hasło „Festung Breslau- bolszewicy żywcem nas nie wezmą” Więcej…
Kot retoryczny
Mówić ludziom trzeba to, czego ludzie chcą słuchać. Przy okazji mówienia tak, jak ludzie lubią i tego, co ludzie chcą – można przemycić treści dla mówcy ważne. W trywialnym skrócie tak brzmi pierwsza zasada retoryki. Więcej…
Kompleks prymusa
Największa impreza sylwestrowa w Polsce odbyła się na wrocławskim rynku, gdyż wzięło w niej udział ćwierć miliona ludzi. I to jest oczywista oczywistość dla wszystkich, ale nie dla pracowników telewizji Polsat. Więcej…
Wolna wola
Jest pomysł, aby człowiek mógł podpisać kwit, że zgadza się na odłączenie go od aparatów tłoczących mu w płuca powietrze, krew do żył a pokarm glukozowy do żołądka, jeśli to podtrzymywania procesów życiowych nie ma szans na przewrócenie prawdziwego życia. Z myśleniem, czuciem, rozumieniem… Więcej…
Bunt Semaforów
Większość wrocławian, bo aż 68 procent dorosłych mieszkańców, kocha swego prezydenta ponad życie i gotowa jest pójść za nim nawet w ogień, a na pewno głosować na niego w najbliższych wyborach samorządowych. Rzecz jednak w tym, że miłościwie nam panujący uważa, że jego rozliczne talenta marnują się w naszym mieście i przebąkuje coś o kandydowaniu na prezydenta wszystkich Polaków. Czy po panowaniu Lecha II zwanego Krótkim, przejdziemy pod władanie Rafała I Długiego, czas pokaże. Więcej…
Belka w oku
To polityka tabunom redaktorów i komentatorów – przecież zazwyczaj dość inteligentnym osobnikom – uniemożliwia odróżnienie uczciwego komentarza czy informacji od propagandy. I tak było, jest i będzie: służalczość wobec władzy i obowiązującej ideologii jest trwałą i, rzec można, dziennikarzy. Tak było w gazetach wydawanych za Bolesław Prusa, tak było za Piłsudskiego, tak było za komuny i tak jest dzisiaj.